Aktualności

Przywłaszczenie pieniędzy ze zbiórki na studniówkę – Komentarz prawny

przywlaszczenie-pieniedzy-ze-zbiorki-na-studniowke-komentarz-prawny

W Piotrkowie Trybunalskim doszło – według doniesień – do sytuacji, w której matka jednej z uczennic, odpowiedzialna za zebranie środków na organizację studniówki, miała zniknąć wraz z kwotą około 14 tys. zł. W efekcie rodzice zostali zmuszeni do ponownego zebrania pieniędzy, aby wydarzenie mogło się odbyć. Sprawa budzi duże emocje, ale wymaga także chłodnej analizy prawnej.

Jakie kroki mogą podjąć poszkodowani i jakie konsekwencje grożą osobie, która zebrała środki? Wyjaśnia Karolina Praszek-Gołębiewska, prawniczka z Kancelarii Bezpieczeństwa.

Możliwe przywłaszczenie lub oszustwo

Jeżeli potwierdzi się, że osoba zbierająca pieniądze otrzymała je w konkretnym celu (organizacja studniówki), miała obowiązek je rozliczyć lub przekazać dalej, a następnie zatrzymała je dla siebie lub wykorzystała niezgodnie z ustaleniami – możemy mówić o przestępstwie przywłaszczenia w rozumieniu art. 284 Kodeksu karnego, a w określonych okolicznościach także o oszustwie.

Karolina Praszek-Gołębiewska: „W momencie, gdy ktoś przyjmuje pieniądze w cudzym imieniu i na określony cel, nie stają się one jego własnością. Zatrzymanie takich środków lub zerwanie kontaktu z darczyńcami może wypełniać znamiona czynu zabronionego.”

W praktyce oznacza to możliwość złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa  do prokuratury lub na policję – nawet jeśli nie istniała pisemna umowa.

Odpowiedzialność cywilna – obowiązek zwrotu pieniędzy

Niezależnie od postępowania karnego, rodzice, którzy wpłacili środki, mogą dochodzić swoich praw na drodze cywilnej. Podstawą roszczenia może być m.in.: nienależyte wykonanie zobowiązania, bezpodstawne wzbogacenie, czyn niedozwolony.

Karolina Praszek-Gołębiewska: „W postępowaniu cywilnym kluczowe jest wykazanie, że pieniądze zostały przekazane konkretnej osobie na jasno określony cel. Dowodami mogą być przelewy, wiadomości, listy wpłat czy zeznania świadków.”

Rodzice mogą domagać się zwrotu całej kwoty wraz z odsetkami, a w niektórych przypadkach także odszkodowania.

Brak formalnych zasad – problem, który pogłębia konflikt

Sprawa z Piotrkowa Trybunalskiego pokazuje również szerszy problem: zbiórki na studniówki bardzo często odbywają się bez regulaminów, umów i formalnych procedur. Pieniądze trafiają na prywatne konta, a odpowiedzialność spoczywa na jednej osobie.

Karolina Praszek-Gołębiewska: „Brak formalnych uregulowań nie oznacza braku odpowiedzialności, ale znacząco utrudnia dochodzenie roszczeń. To także czynnik, który sprzyja nadużyciom – nawet nie zawsze celowym, ale wynikającym z chaosu organizacyjnego.”

Co można zrobić w takiej sytuacji? – praktyczne wskazówki

Zabezpieczenie dowodów to najważniejsza sprawa w sytuacji przywłaszczenia – należy zebrać potwierdzenia wpłat, korespondencję, listy uczestników. Kolejnym krokiem jest wezwanie osoby odpowiedzialnej do rozliczenia lub zwrotu środków (najlepiej pisemnie). Jeśli nie ma odpowiedzi i kontaktu lub odmowa zwrotu się utrzymuje, należy złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ewentualnie rozważyć pozew cywilny, indywidualny lub wspólny.

Karolina Praszek-Gołębiewska: „Organizując zbiórkę na studniówkę, warto korzystać z formalnych narzędzi — takich jak regulamin zbiórki, protokoły przyjęcia wpłat, rozliczenia kosztów czy dedykowane konto bankowe. To nie biurokracja, ale realna ochrona przed sporami, stratami finansowymi
i odpowiedzialnością prawną.”

Przypadek z Piotrkowa Trybunalskiego jest ostrzeżeniem, że nawet inicjatywy oparte na zaufaniu i dobrej woli wymagają jasnych zasad prawnych. Studniówka powinna być źródłem wspomnień, a nie problemów, które kończą się w sądzie.

Similar Posts

Dodaj komentarz